Czy w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie? A może Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego?
Dziś wprowadziliśmy naszych gości z Francji w zawiłe arkana polszczyzny! Staraliśmy się ich przekonać, że nasze „szcz”, „ć” i „dź” to nie efekt spaceru kota po klawiaturze, ale piękna (choć wymagająca) cecha naszego języka.
Nasi francuscy przyjaciele dzielnie podjęli rękawicę i zmierzyli się z polskimi łamańcami językowymi! W ramach rewanżu przygotowali dla nas francuskie zagadki lingwistyczne – było (nie)wesoło.
Po językowych akrobacjach wróciliśmy do pracy nad dźwiękami – odbyła się druga próba przed naszym piątkowym koncertem. Jesteśmy coraz bliżej finału!